MOJA HISTORIA AVON

Jeśli trafiłaś/-eś na tę stronę, to zapewne masz wiele pytań… Obiecuję odpowiedzieć na wszystkie związane ze sprzedażą bezpośrednią – to moja pasja. Rozumiem, że najpierw musisz mnie lepiej poznać. Opowiem Ci więc moją historię…
Zwierzeta 28 (Small)
Związałam się z Avon osiem lat temu. Zainteresowały mnie dochody ekstra. Pomyślałam też, że to fantastyczne móc być swoim szefem. Błyskawicznie się nakręcałam, szybko zostałam liderką. Celebrowałam swój sukces, poczułam się pewna siebie.

Wiele razy przychodzili do mnie przedstawiciele rozmaitych firm, proponując mi przejście do swoich struktur. Bywali wśród nich także reprezentanci Oriflame: liderzy, a nawet dyrektor. Mówili o premiach, wycieczkach… Jednym uchem słuchałam, ale w myślach szykowałam kontrargumenty. Byłam odporna na ich starania.

Któregoś dnia usłyszałam, jak jedna z moich koleżanek liderek, która wraz z grupą wykonywała obrót 45 tys. zł w katalogu rozmawiała z młodą dziewczyną z Oriflame. Tamta dziewczyna była naprawdę pod wrażeniem wielkości naszej struktury. Oczywiście padło pytanie „ile zarabiasz?”. Moja koleżanka wyprężyła się dumnie: „1100 zł, co katalog!” Nastała niezręczna cisza. Po czym tamta powiedziała cicho: „To niemożliwe. Ja przy obrocie 45 tysięcy zł dostaję 4500 tys premii…” Byłyśmy ogromnie skonsternowane, nie wiedziałyśmy co odpowiedzieć. Dziewczyna wetknęła mi do ręki wizytówkę i odeszła.

Długo rozmawiałyśmy o tej sytuacji. Stanęło na tym, że zwyczajnie nie uwierzyłyśmy. A szkoda. Bo u nas w firmie zaczęło się wkrótce psuć…

W sumie ciężko jest napisać dlaczego odeszłam z Avon, wiele rzeczy się na zebrało. Jak wiecie, kryzys nie zaczął się ot tak. Najpierw były niewielkie stąpnięcia popytu… Jednak nasi szefowie uważali, że to my zapewne źle pracujemy. Niestety Avon nie szanuje pracowników, tylko statystyki. Tam nie liczy się człowiek, tylko tabele. Na pierwszy ogień poszła moja przyjaciółka. Zatrudniona bezpośrednio przez firmę była w najgorszej sytuacji. Dostała wyraźne polecenia, jak ma postępować, by wycisnąć z ludzi co się da. Mimo presji została człowiekiem. Musiała więc odejść.

Gdy ona odeszła, wszystko się już kompletnie posypało. W tamtej atmosferze, pod ogromną presją, zwyczajnie nie dawało się już pracować. Po kolei odchodziły kolejne wspaniałe dziewczyny. Bardzo wszystkie to przeżyłyśmy. Byłyśmy mocno emocjonalnie związane z firmą, dla której poświęciłyśmy parę ładnych lat… W końcu też odeszłam, z własnego wyboru – przestałam składać zamówienia, nie przynosiłam umów… Nie wiedziałam, co dalej…

Traf chciał, że pod koniec roku całkiem przypadkiem poznałam bliżej osobę z wizytówki, początkowo wcale nie zawodowo. Jej słowa okazały się prawdziwe. Postanowiłam zająć się firmą, która uczciwie płaci a zarazem ma ludzkie oblicze. Dlatego dziś znajdziecie mnie w Biurze Oriflame.
Tapeta213 (Small)
…Dzięki nabytemu doświadczeniu rozumiem, że możesz mieć wiele obiekcji. Chętnie odpowiem na Twoje pytania. Pytaj, komentuj.

16 Responses to “MOJA HISTORIA AVON”

  1. Elwira pisze:

    Bardzo ciekawe porównanie, mam takie same przeżycia z Avon. W Avon ważne są pieniądze, ale nie Twoje… totalna komercja, gdzie dobro człowieka nie liczy się bardziej. Odeszłam z Avon we wrześniu. Kupuję obecnie Oriflame i jestem mile zaskoczona…

    • bubcia pisze:

      a ja mam troche inne zdanie, jestem i w avonie i w oriflame i dla zwyklej konsultantki o wiele lepszy jest avon (jestem juz ladne 8 lat) w oriflame jakies 3-4.. Przede wszystkim w avonie nie muszie sie martwic ze czegos nie bedzie co jest w katalogu. A w oriflame? co katalog trzeba wstawac o 6 rano robic zamowienia bo o 7 potrafi nie byc juz pol kataolgu. Jak dla mnie skandal, nie raz pisalam klocilam sie ze nie szanuja klienta, ze po co daja w kataologu skoro tego potem nie ma… ale od paru lat nic sie nie zmienilo ;) dalej jak nie bylo tak nie ma polowy kosmetykow juz w pierwszym dniu trwania katalogu. Jak dla mnie to strasznie duzy —— a reszta nie jest tak zle chociaz zawsze z avonu mialam wieksze zamowienia. Moze dlatego ze oriflame ma maly asortyment? a bynajmniej duzo mniejszy jak avon, pozdrawiam

      • i pisze:

        Ja tam lubię oriflame jestem konsultantką i jestem strasznie zadowolona wszystko mi przychodzi nawet jesli wysylam ktores juz z kolei zamowienie i jest to ostatni dzien katalogu bywa ze czegos nie ma ale trzeba miec niefart zeby na to trafic a jesli nie ma wielu rzeczy (tak tez czasem bywa bo to w koncu zagraniczne kosmetyki) to dają duze promocje na inne kosmetyki sa super nie testowane na zwierzetach i tanie nie trzeba zamawiac co katalog za jakas kwote itp. a w avon podobno tak jest poza tym jak sie ma przyzwoite zamowienia to mozna zgarnac sporo prezentow a poza tym kosmetyki oriflame nie uczulają w wiekszosci przypadkow (u mnie nie bylo jeszcze zeby ktos oddal kosmetyk z powodu uczulenia a tak poza tym to w oriflame mozna zawsze zwrocic jak cos nie odpowiada) no a slyszalam ze kosmetyki avon czesciej uczulaja i sa testowane na zwierzetach choc nie wiem czy to akurat prawda.

  2. Kasia pisze:

    Ja tez jestem liderem w avon… i mam juz dość, presja jest nie do zniesienia i za marne grosze….

    • Robert pisze:

      Byłem liderem w AVON, potem w Oriflame na 9%, jednak ostatecznie zabrakło mi konsekwencji, ale zgadzam się, że atmosfera w Avon jest syntetycznie zturbolizowana, chemia w kosmetykach i kontaktach międzyludzkich…

      Dobry pomysł ze stroną.

      • Ela pisze:

        Syntetycznie zturbolizowana? haha :)
        świetne porównanie…

      • ktoś pisze:

        Wiem, że „wylatując” z Avonu przepada cały dorobek, cała grupa. W Oriflame – nie przepada. Do administratora, czy do redaktora sugestia… myślę, że warto porównać budowanie struktury w obu firmach.

      • Aneta85 pisze:

        Na ulicy poznam z daleka – po zapachu – avonki i inne. Avon pachnie bardziej chemicznie, mimo ze jest nieco bardziej trwały. Jakoś nienaturalnie ostre zapachy Avonu pasują do części nastolatek (głupiutkich, chcących czymkolwiek zaszokować)
        Używam jeden perfum Avonu – na specjalne okazje, bo jest niezły, stale Oriflame i jeden z poza tematu tej strony ;) może kiedyś zdradzę które to.

      • justyna pisze:

        przejedz do Oriflame. Tu nic nie musisz….. Chcesz to pracujesz nie chcesz to nie pracujesz, co 3 katalogi otrzymujesz prezent za symboliczną złotówkę. co tydzień są spotkania z kosmetyczką Oriflame. To prawda zdarzaja się braki…. ale w kolejne paczce przychodzą i jest wszytko ok. jak ktoś zamawia np. krem i nie ma go, to tak trudno powiedzieć koleżance ze będzie w następnej paczce. a ja jeszcze robię tak ze jak moje znajome oglądają katalog to mówię ze jak tego nie będzie to wybierzcie inny i wtedy nie mam już żadnego problemu bo albo jest ten co chciały albo ten drugi i problem z głowy. POZDRAWIAM:)

  3. magdaaa pisze:

    hahaha, nie mogę, reklamę sobie robicie! darujcie sobie te zarzuty, nic nie zyskacie, ja pracuję w Avon paę dobrych lat i nie zgadzam się z ani jednym zarzutem

  4. Ilonka pisze:

    Zapisałam się do oriflame mimo ze ostatnio byłam w avonie.
    I nie wiem dokładnie co zrobic.
    Czy zostać w oriflame czy w avon.
    Boje się że moje klientki nie będą zamawiały z oriflame.
    ale jeszcze zobaczymy.
    Co mi radzicie?

    • Ania (była avonka) pisze:

      Iwonko, napewno poradzę ci jedno, nie rozdrabniaj się, bo nie warto , najlepiej żebyś zdecydowała się na jedną z firm i na niej skupiła swoją energię(czy Avon czy Oriflame, decyzja należy do ciebie), jeśli mało ci tego co tu jest napisane,napsz do mnie na priv może uda mi się przekonać, cię, że z Oriflame,lepiej się zarabia(też kiedyś byłam w avonie), a co do klientek, przestawią się na kosmetyki szybciej niż ci się wydaje, jeśli nadal nie jesteś zdecydowana napisz na maila. Pozdrawiam.

  5. Joanna Klich pisze:

    Przepraszam Was moi drodzy ale dla mnie to po prostu śmieszne porównywać firmę z renomą, tradycjami, która jest na poziomie drogich marek „półkowych” że tak powiem, która przede wszystkim działa w systemie MLM z taką firmą jak Avon… Przecież Avon i tamtejsi ludzie nie wiedzą nawet co to jest MLM, nie wiedzą co im się należy. Robią za marne grosze, bo naprawdę są to marne grosze , pracują – ponieważ lubią kosmetyki. Najczęściej Liderami firmy są dojrzałe kobiety, które od dawna a raczej od początku zapisały się do Avon i jedyne czym się kierują to przyzwyczajeniem. W Oriflame jest wiele młodych dynamicznych osób. Jestem Managerem firmy i mogę czuć się z tego dumna, ponieważ opowiadam ludziom z dumą o naszych kosmetykach i innych produktach jak i o biznesie. Co miałabym mówić innym ludziom będąc w Avon? Że mamy dużo i kolorowo – no tak bo tylko to przyciąga nastolatki do kupna. Każdy ma swoje zdanie ale na prawdę nigdy nie zrozumiem jak ktoś woli pracę w Avon od Oriflame, to jest dla mnie tak niezrozumiałe że nawet nie potrafię tego wytłumaczyć. Nie dawno odkryłam, że wiele osób nie chce zapisać się do Oriflame ze względu na obawy zbieranych zamówień, a to dlatego że boją wyjść się do np kobiet które cenią sobie jakość a nie do nastolatek które kolekcjonują błyszczyki…Tylko weźcie jedno pod uwagę, w Oriflame nie musisz po jakimś czasie sprzedawać:) Pamiętaj także, że masz rewelacyjną jakość kosmetyków, bo wcale nie odbiega od takich marek jak np Vichy. Szkoda tylko, że tak mało osób o tym wie. Nie sugerujmy się także osobami, którym w firmie nie wyszło – być może to było nie na ich siły. Pozdrawiam serdecznie:)

  6. Jolanta pisze:

    Nie bede sie sprzeczac ani kontargumentowac wypowiedzi poprzedniczek – pracuje dla Avon juz ponad 10 lat, pracowalam w Polsce, gdzie przyznam, praca nie jest lekka, w obecnej chwili pracuje w UK.
    Powiem szczerze ze Oriflame tutaj to kosmetyki o ktorych sie nie slyszy, firma w ogole sie nie reklamuje i jest niezauwazalna na rynku. W Polsce kosmetyki tej firmy czesciej wpadaly mi do reki i nie powiem ze sa zle, niektore bardzo mi odpowiadaly. Ale jak porownam ta firme teraz i sprzed 10 lat ona stoi w miejscu, katalogi ciagle wygladaja tak samo, male zmiany, ktore sa zupelnie nie zauwazalne i to tez jest w dalszym ciagu bardzo ciezka praca oplacalna dopiero po latach.
    Pewnie ze kazdy bardzo chetnie zachwala swoje ale praca w Polskich warunkach w firmach takich jak Avon czy Oriflame to wielki trud za male pieniadze przy ogromnym wkladzie wlasnym.

  7. ewa pisze:

    A ja ,jak zwykle nadziwić się nie mogę , jak jedna konsultantka drugiej podważa bezczelnie autorytet. Swiata nie zbawię ,ale nie rozumiem , jakim prawem jakas Pani menager, obraża mnie i dziwi się, i nie rozumie , że po prostu chcę pracowac w firmie konkurencyjnej. Popieram konkurencję na rynku , ale na pewno zdrową i z szacunkiem odnoszącą sie do nas . Jestem konsultantką Avon od ponad 10 lat , wczesniej byłam w Oriflame , jedni i drudzy w czyms są lepsi , w czymś gorsi a decyzja, kogo chce reprezentowac pozostaje moją i prosze ją uszanować i zastanowić się nad swoim bardzo „kobiecym” zachowaniem – drogie Panie , ktore piszecie jak z rynsztoka, płacą Wam za to , czy co?
    Kosmetyk może byc lepszy lub gorszy , Wam życze abyście były coraz to lepsze:)

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. And trackBack URL.

Leave a Reply